GOK Stawiguda

Gminny Ośrodek Kultury w Stawigudzie

Dzisiaj jest Wtorek, 27 października 2020. Do najbliższego wydarzenia pozostało: 3 dni

Co nam zostało z tych lat- "bajki na ścianie"

Co nam zostało z tych lat- "bajki na ścianie"

Bajki zamieszczone pod tekstem:

Chatka Puchatka, Stefek Burczymucha, Bajka o upartym kotku, Historia żółtej ciżemki, O wróbelku Elemelku, Brzydnie Kaczątko, Calineczka, Dzikie łabędzie ...

 

        Mamy XXI wiek jakże inny jeżeli chodzi o technologię od tego co było kilkadziesiąt lat temu. Przypomnijmy, że telewizor stał się ogólnie dostępny dopiero około 50 lat temu. Wcześniej, żeby obejrzeć film albo bajkę trzeba się  było wybrać  do kina . W warunkach domowych można sobie było urządzić prywatny seans wyświetlając filmy na ścianie. Służył do tego celu diaskop- popularnie zwany projektorem. Do lat 80- tych ubiegłego wieku królowały filmy i bajki czarno- białe. Tak wyglądał rzutnik w latach 50- tych:

 

     Pamiętam , w czasach mojego dzieciństwa królowały projektory wykonane z bakelitu, produkowane przez Łódzkie Zakłady Kinowe w  i nazywały się „Bajka”- a wyglądały tak:

       Rzutniki służyły też jako pomoc naukowa w szkole. Było mnóstwo przeźroczy dydaktycznych używanych na lekcjach z wielu przedmiotów. Popularność rzutników wzrosła wraz z wprowadzeniem klisz kolorowych. W latach 80- tych królowały diaskopy „Jacek”, „Jota” czy „Profil” ale najpopularniejszym  była na pewno „Ania” :

 

         Gdy robiło się ciemno całe rodziny zasiadały przed ścianą, bądź rozciągniętym  białym prześcieradłem i wszyscy oglądali te cudowne bajki a dorośli czytali teksty umieszczone przy obrazkach.  Taśmy przewijało się ręcznie  z rolki  na rolkę. Rewolucją w tej dziedzinie było wprowadzenie na rynek slajdów- czyli pojedynczych zdjęć w ramkach i automatycznych rzutników obsługiwanych ręcznie, bądź za pomocą pilota na przewodzie:

        Niestety sprzęt został bardzo szybko wyparty na przełomie lat 80- tych i 90- tych za sprawą rozpowszechnienia się odtwarzaczy wideo na kasety VHS (one szybciej odeszły do lamusa- projektory towarzyszyły nam  pół wieku), które oferowały bajki z ruchomym obrazem, później weszły do powszechnego użytku komputery mogące odtwarzać nie tylko filmy ale także gry, programy użytkowe i  o rzutnikach zapomnieliśmy.

     Proponujemy Wam przenieść się w czasie i razem z rodziną w , kiedy teraz mamy więcej czasu, obejrzeć  „bajki na ścianie” – dzieci oglądają, rodzice czytają i w ten sposób stworzymy domowe przedstawienie. Przeźrocza stają się znowu modne czego dowodem jest cena projektora „Ania” za który trzeba dać minimum 200 złotych a jedna bajka to wydatek od 10 nawet do 100 złotych. Nic tak nie rozwija wyobraźni, kreatywności jak książka. Bajka na ścianie jest zbiorem obrazków i tekstu- czyli multimedialną książką.

     Zamieszczamy poniżej kilka bajek w wersji współczesnej, czyli jako programy komputerowe. Wystarczy ściągnąć na komputer i odpalić. Wyglądają tak jak 40 lat temu, są nieme wyświetlają obrazki i teksty- które trzeba dzieciom przeczytać- i to jest piękne. Można je obejrzeć na komputerze, telewizorze- a jeśli ktoś ma współczesny projektor i może wyświetlić na ścianie, to będzie w siódmym niebie. Oderwijmy się od komputerów, komórek, usiądźmy razem i bawmy się z naszymi dziećmi, wnukami  tym co było piękne w naszym dzieciństwie. Na początek proponujemy pierwszą z nich- poczekajcie aż zrobi się ciemno, usiądźcie całą rodziną i przeżyjcie to jeszcze raz. Jeżeli nasz pomysł się spodoba będziemy ten temat kontynuować.

 

Opublikowano: 2020-04-08 12:42:00

Powrót

Pliki